Kim była Sydonia von Borck?
Dziś, 19 sierpnia, mija 406 lat od śmierci Sydonii von Borck – szlachcianki z Pomorza, która została oskarżona o czary i rzekome rzucenie klątwy na ród Gryfitów. Jej historia, pełna tajemnic i kontrowersji, do dziś inspiruje pisarzy, artystów i historyków. W ostatnich latach pojawiły się o niej książki m.in. Leszka Hermana, Elżbiety Cherezińskiej („Sydonia. Słowo się rzekło”) oraz polskie tłumaczenie gotyckiej powieści Wilhelma Meinholda.
Sydonia urodziła się około 1548 roku w Strzmielu, w rycerskiej rodzinie o słowiańskich korzeniach. Jej dzieciństwo upłynęło na zamku ojca. Według legendy, jako młoda dwórka na dworze księcia Filipa I w Wołogoszczy, zakochała się w jego synu Ernestcie Ludwiku. Książę jednak, kierując się racją stanu, poślubił Zofię Jadwigę z Brunszwiku. Odrzucona Sydonia miała rzucić klątwę na cały ród Gryfitów.
Spory o majątek i proces o czary
Po śmierci rodziców Sydonia i jej siostra Dorota przez lata procesowały się z bratem Ulrichem o należny im majątek. Po jego śmierci opiekę nad nimi przejął kuzyn Jobst von Borcke, który umieścił Sydonię w domu dla panien w Marianowie. Tam, w 1619 roku, została oskarżona o czary – zarzuty obejmowały m.in. konszachty z diabłem i uprawianie magii. Akt oskarżenia liczył 73 punkty, a większość z nich była zmyślona.
Po długich torturach Sydonia przyznała się do winy, ale później odwołała zeznania. Ostatecznie skazano ją na śmierć przez ścięcie, a następnie spalenie ciała. Wyrok wykonano 19 sierpnia 1620 roku pod murami Szczecina, przed Bramą Młyńską (dziś okolice placu Żołnierza Polskiego).
Klątwa, która się spełniła?
Wkrótce po egzekucji zmarł książę Franciszek, a w kolejnych latach inni członkowie dynastii. Ostatni Gryfit, Bogusław XIV, zmarł w 1637 roku, co przypieczętowało wymarcie rodu. Czy to sprawka klątwy Sydonii? Historycy wskazują raczej na choroby genetyczne i polityczne interesy Brandenburgii, ale legenda pozostaje żywa.
Historia Sydonii to także opowieść o trudnej sytuacji kobiet w XVII wieku – bez męskiego opiekuna nie mogły samodzielnie funkcjonować, a ich prawa były często łamane. Dziś Sydonia jest symbolem niesprawiedliwości i inspiracją dla twórców. Jej imię wciąż elektryzuje i skłania do refleksji nad przeszłością.
Źródło: Łobez – moje miasto
Fot. facebook.com

